🏸 Fotografia Z 11 Września

Samobójczy terroryzm, także zamachy z 11 września, to reakcja na obcą okupację. W głośnej książce "Umrzeć, by zwyciężyć" politolog Robert Pape zanalizował szereg współczesnych akcji samobójczych, dochodząc do wniosku, że ich motorem był nie religijny fanatyzm, tylko obca okupacja. Pape zauważył, że świeckie ugrupowanie Poznajemy dzielnych ludzi, którzy w trakcie i po zamachach z 11 września 2001 roku swoimi decyzjami zaważyli na życiu swoim i wielu innych. SUBSKRYBUJ: http W 20. rocznicę ataków z 11 września 2001 roku czcimy pamięć tych, którzy zginęli oraz łączymy się w bólu z tymi, którzy stracili przyjaciół i najbliższych. Nie zapominamy także o ogromnym bohaterstwie strażaków, ratowników i wszystkich, którzy narażając własne życie, ratowali innych. Nasze wartości nie zostały wtedy Gdy przejrzymy dzisiaj materiały, które ukazywały się w amerykańskich mass mediach bezpośrednio po zamachach z 11 września 2001 roku, z niemałym zdumieniem zauważymy, że częściowo zwiastują one dalszy rozwój wydarzeń. Można by tu przytoczyć na pewno wiele „perełek”, ale skupmy się na dwóch przykładach. W dniach od 25 kwietnia do 2 maja uczniowie naszej szkoły wraz z opiekunami p. Bożeną Wieczorek, p. Małgorzatą Hołys, p. Marzeną Mazurek, p. Anetą Rudawską oraz p. Elżbietą Stęporą uczestniczyli w wycieczce do Włoch. Piekna pogoda pozwoliła na uwiecznienie zabytków na fotografiach. wydarzeń – serii ataków z 11 września – został zawężony do jednej sy‑ tuacji, jaką była konieczność samobójczego skoku z płonącego wieżowca. Wyboru czy nakreślenia pola do oglądania ze wszystkich stron w tym wy‑ padku dokonała za poetkę fotografia Richarda Drewa. 11 września 2001, ataki na World Trade Center niedziela, 11 września 2011. Fotografia z 11 września Skoczyli z płonących pięter w dół - jeden, dwóch, jeszcze kilku wyżej, niżej. This study proposes that the distinction between old and new diplomacy is simplistic and inaccurate, and that the argument regarding the decline of diplomacy is not a valid one, Raymond Aron's observation that ‘diplomacy, in the traditional sense of the term, functions up to a certain degree between allies, but hardly any longer among enemies Wójcikiewicz o tym nie wspomina, ale temu aktowi terroryzmu poświęciła wiersz Wisława Szymborska (Fotografia z 11 września), w zarejestrowaniu tego obrazu upatrując szansy ocalenia jego ofiar. Sprawa więc, choć niewątpliwie kontrowersyjna, po prostu jest, i dobrze, że są autorzy, którzy nie boją się łączyć na pierwszy rzut oka ljfYOW. Fot.: Wikipedia/Wally Gobetz Slajd: 9/13 Zobacz więcej miniatur Zdjęcia z 11 września koniec WTC. Zamach pogrzebał Twin Towers W tym roku przypada 20. rocznica zamachów z 11 września 2001 r. Dwie dekady temu dwa samoloty kolejno uderzyły w dwie wieże World Trade Center (Światowe Centrum Handlu), a trzeci – w Pentagon. Zginęło wtedy prawie 3 tys. osób, lecz w planach zamachowców zabitych miało być jeszcze więcej. Porwani pasażerowie czwartego samolotu, słysząc doniesienia o ofiarach, zasabotowali atak tak, że maszyna rozbiła się, zanim doleciała do celu. Także w zamachu na Pentagon zginęło mniej osób, niż gdyby uderzono w inną część budynku. Coraz głośniej mówi się, że Strefa Zero, mieszcząca się na gruzach wieżowca budowanego z ideą maksymalnego wykorzystania przestrzeni (a zatem bez takich zabezpieczeń jak np. schody ewakuacyjne), pochłonęła prawdopodobnie drugie tyle żyć. Na około 3 tys. ocenia się bowiem liczbę osób, które umarły na skutek zatrucia pyłem i substancjami wydzielającymi się z płonących, walących się konstrukcji. Większość z nich to osoby, które wolontaryjnie zgłosiły się do pomocy przy przeszukiwaniu oraz odgruzowywaniu strefy, nie wiedząc, co im grozi i jak ciężka przeprawa z amerykańskim systemem zdrowia ich czeka. Do liczby 3 jeszcze ci, którzy pracowali w Strefie Zero, a dziś chorują na nowotwory. Tragedia jeszcze po 20 latach zbiera swoje żniwo, trauma zaś rezonuje – po zamachu zachodnie społeczeństwa już nie funkcjonują tak samo, a konflikty w Afganistanie i Iraku do dziś pozostają nieuregulowane. O przyczynach, konsekwencjach oraz przebiegu zamachów, a także o ranie jątrzącej się w społecznej świadomości pisali oraz piszą różni twórcy, zarówno w z dziedziny publicystyki, jak i fikcji. W 20. rocznicę tragedii w Polsce ukazują się nowe książki i tłumaczenia podejmujące temat ataków z 11 września. Zapowiadamy nowości, ale także przypominamy klasykę. Jak wyglądał 11 września z różnych perspektyw? W tym roku mamy możliwość zapoznać się z wydaną już dwa lata temu na rynku amerykańskim książką Garretta Graffa „Jedyny samolot na niebie. Historia mówiona zamachów z 11 września”. Autor, dziennikarz-historyk postanowił dotrzeć do osób, które były blisko tragedii. Rozmawiał z kontrolerem, który sprawdził bilety porywaczy na bramce na lotnisku, z pierwszym strażakiem, który dotarł na miejsce tragedii i w przeciwieństwie do swoich kolegów, ocalał z zawalającego się budynku; przeprowadził nawet wywiad z Laurą Bush. Graff splótł ze sobą perspektywy różnych bohaterów, tworząc poruszającą, trzymającą w napięciu opowieść non-fiction. Ważniejsze niż aspekty polityczne czy późniejsze zmiany prawne są emocje, jakie towarzyszyły Amerykanom tamtego dnia – chaos, jaki zapanował, szok, niedowierzanie, dezinformacja (w 2001 r. telefony komórkowe odgrywały znacznie mniejszą rolę niż dziś). Rozdzielone osoby szukały siebie nawzajem, nie wiadomo było, kto przeżył, a kto ocalał. Zablokowano lotniska, wydano nakaz lądowania dla wszystkich samolotów odbywających loty i jednocześnie zalecono zestrzelenie tych maszyn, które pozostaną w powietrzu. Graff portretuje traumę w momencie jej powstawania, pokazuje panikę tamtych chwil i tworzy emocjonującą opowieść. Na jakie jeszcze reportażowe nowości warto zwrócić uwagę? Kamil Turecki w książce „Przerwane milczenie. Na gruzach World Trade Center” opowiada historię Polaków, którzy przeżyli zamach, oraz z krewnymi ofiar. Głównym bohaterem książki jest Jan Szumański, który kierował pracami porządkującymi na zgliszczach wieżowców. Inną premierą na polskim rynku to „11 września. Dzień, w którym zatrzymał się świat” Mitchella Zukoffa, który przez kilkanaście lat śledził losy grupy osób dotkniętych przez zamachy terrorystyczne z pamiętniego dnia. Gdy mówią obrazy Tytułem skierowanym właśnie do młodszych (nastoletnich) czytelników, jest komiks francuskiego dziennikarza Baptiste’a Bouthiera oraz ilustratorki Héloise Chochois „11 września. Dzień, w którym runął świat”. Celem dwojga autorów było przybliżenie wydarzeń tym, którzy ich nie doświadczyli, a także pokazanie, jak szerokie konsekwencje miała miniona tragedia. Aspekt edukacyjny wybrzmiewa w tej publikacji bardzo silnie, ale nie przeszkadza w emocjonalnym odbiorze – przewodniczką po świecie „powrześniowym” jest Julia. Jako dorosła wybiera się pierwszy raz do Stanów, by odwiedzić mieszkającą w Nowym Yorku kuzynkę. Wspomina wrzesień 2001 r., uzupełniając to, czego wówczas jako nastolatka nie wiedziała, o dojrzalszą wiedzę. Jednocześnie poznajemy też inne perspektywy – na przykład historię dziennikarki, która jako pierwsza zrobiła zdjęcia miejscu katastrofy (flashback odbywa się podczas zajęć w szkole, gdy Julia i inne osoby z jej klasy śledzą doniesienia z gazet). Śledzimy też tragedię strażaków, którzy mieli gasić pożar w Word Trade Center, lecz zginęli w gruzach wieży – ocalały pojedyncze osoby, którym udało się dowiedzieć o zagrożeniu i ewakuować na czas. Bauthier przypomina też, że to, co dziś uważamy za rutynę – kontrole na lotniskach, większy podgląd na naze poczynania etc. – to konsekwencje 11 września, tak samo jak wojny w Afganistanie oraz Iraku, ujawnienie informacji NSA przez Snowdena, spadek poparcia dla republikańskiego prezydenta Busha, nadzieję związaną z elekcją Obamy z ramienia demokratów. Podczas lektury rzuca się w oczy bardzo estetyczna, wręcz „lekka” oprawa graficzna pełna pięknych odcieni niebieskiego i różowawoczerwonego. Kolory także stają się przewodnikiem po opisywanej historii – na początku wyraźnie zarysowują granicę między różnymi perspektywami (zwłaszcza amerykańską i francuską), by w końcu zacząć się przenikać – trauma naznaczyła nie tylko Stany, ale i Europę, a lęk przed zamachem terrorystycznym nęka każdą zachodnią metropolię. Tytuły-klasyki, które empatyzują Pierwszy tytuł, który przychodzi na myśl w odpowiedzi na hasło: powieść o 11 września 2001 r., to prawdopodobnie: „Strasznie głośno, niesamowicie blisko” Foera Jonathana Safrana. Książka zebrała pozytywne recenzje i doczekała się głośnej ekranizacji w reżyserii Stephena Daldry'ego z Tomem Hanksem i Sandrą Bullock w obsadzie, dzięki czemu tytuł stał się jeszcze bardziej popularny. Główny bohater, dziewięcioletni Oskar, traci w zamachu ojca. Przemierza ulice Nowego Jorku w poszukiwaniu zamka od tajemniczego odziedziczonego po zmarłym klucza. Boryka się ze swoimi lękami – boi się wiszących mostów, dymu, fajerwerków, panikuje, gdy nie może się skontaktować z rodziną… Nie może spać i obsesyjnie nęka go pytania, jak dokładnie zmarł ojciec. Historia Oskara, choć fikcyjna, jest bardzo reprezentatywna. Safran pokazuje konsekwencje, które pomija się w narracji skierowanej na interpretację skutków politycznych – ślad na dziecięcej psychice. Śledząc narrację, oprócz nad wiek dojrzałego chłopca-półsieroty poznajemy jeszcze dwóch innych narratorów. Wśród chronologicznych przeskoków oraz rozbitych wątków w końcu ujawnia się starannie zdekomponowana całość. Powieścią podejmującą temat 11 września, którą powinni poznać miłośnicy literatury pięknej jest „Sobota” Iana McEwana. Akcja książki dzieje się 15 lutego 2003 r., w Londynie ogarniętym protestami przeciwko wojnie z Irakiem. Głównego bohatera nie obchodzi polityka; wydaje mu się też, że odległa wojna go nie dotyczy. Henry Perowne jest lekarzem skupionym na swojej pracy i racjonalnych aspektach rzeczywistości. Zimowym rankiem widzi na niebie płonący obiekt przypominający mu o zamachach. W ciągu dnia niefortunny zbieg okoliczności sprawia, że musi zmierzyć się z perspektywą Obcego oraz zmienić swoje postrzeganie świata. Agresywny Baxter, który fizycznie atakuje Perowne’a, reprezentuje wykluczonych (zarówno klasowo, jak i biologicznie, cierpi bowiem na chorobę Hutkinsona). Lekarz zdaje sobie sprawę ze swojego kapitału i staje przed dylematem, jak go wykorzystać. Konfrontację tej dwójki można intepretować na wielu płaszczyznach, psychologicznej, społecznej, a także politycznej – jako wzajemne inwazje kultury dominującej i zdominowanej. McEwan skomponował złożoną, nieoczywistą narrację, stanowiącą wyzwanie intelektualne oraz etyczne. W to wszystko zaś wplótł jeszcze hołd dla literatury, pokazując ocalającą moc poezji (motyw można też czytać szerzej, jako pochwałę pacyfizmu). Jeszcze inną perspektywę zobrazował Hamid Mohsin. W „Uznanym za fundamentalistę” brytyjsko-pakistański pisarz pokazał koleje losów Chanteza. Bohater to Pakistańczyk osiadły w Stanach – ukończył prestiżowe studia, pracuje jako analityk finansowy. Jego życie runęło z dnia na dzień, wraz z wieżami Word Trade Center. Islamskie korzenie stały się piętnem, nagle współpracownicy i znajomi zaczęli patrzeć na niego nieufnie, odsuwając się od „obcego”, z którym jeszcze przed zamachem byli na przyjacielskiej stopie. Akceptacja, tolerancja, amerykański sen możliwy do spełnienia przez każdego, bez względu na tożsamość, pochodzenie, okazały się iluzją, wartościami obowiązującymi tylko w przedwrześniowym świecie. Wykluczenie sprawia, że Chantez przewartościowuje swoje życie i wraca do Pakistanu. Własną historię opowiada w formie monologu napotkanemu mężczyźnie. Taka forma nasuwa na myśl skojarzenia z „Upadkiem” Camusa (w powieści pojawia się także Juan Bautista, nawiązanie do postaci Jeana Baptiste Clamence, narratora francuskiego arcydzieła). Powieść celuje jednak w literaturę środka i jest zrozumiała bez znajomości literackich kontekstów. Postać Chanteza została tak wykreowana, że empatyzujemy z nią i łatwiej nam zrozumieć jej perspektywę, nawet jeśli nie popieramy wyborów bohatera. Książka doczekała się ekranizacji w reżyserii Miry Nair. Okiem poety, okiem naukowca W Stanach Zjednoczonych powstały już całe rozprawy na temat utworów poetyckich i całych tomików przetwarzających traumę 11 września. Większość z tych utworów nie doczekała się tłumaczeń na język polski, a jeśli nawet, to były one przedrukowywane w czasopismach literackich, a nie w antologiach. Polskiego czytelnika mogą jednak zainteresować utwory rodzimych poetek. Do reprezentatywnych wierszy należą między innymi „Fotografia z 11 września” Wisławy Szymborskiej, „Wieże” Julii Hartwig oraz „11 września 2001” Ewy Lipskiej. W ostatnim utworze bezpośrednio do tragedii odwołuje się tylko tytuł. Z treści dowiadujemy się, że „świat się spruł” – bardzo trudno ubrać traumę w słowa i dotrzeć do esencji. Z jednej strony to wyraz poetyckiej bezsilności, z drugiej – pochwała dla „prostej” mądrości wypowiadającego te słowa krawca. Hartwig i Szymborska także wielu rzeczy nie dopowiadają, ale jednak idą o krok dalej – obie pokazują, że moment tragedii w jakiś sposób wciąż trwa. Wiersz noblistki inspirowany jest zdjęciem prasowym. Powołuje z powrotem do życia uchwycone postaci na chwilę przed ich śmiercią, która jednak pozostaje niedopowiedziana. Miniony świat jest także żywy w wierszu Julii Hartwig – podmiot poetycki w miejscu dawnych wież napotyka wzrokiem pustkę – dorysowuje więc znane kontury i opisuje życie w wieżowcach przed tragedią. Dla ja lirycznego ono wciąż się toczy, co reprezentuje też zbiorową świadomość społeczeństwa, niemogącego poradzić sobie z traumą, ale wypracowującego strategie pamięci i próbującego zaszyć dziurę w świecie, który „się spruł". Po jakie książki, wiersze lub artykuły zamierzacie sięgnąć? Dajcie znać w komentarzach. Więcej artykułów znajdziecie na Empik Pasje w dziale Czytam. Zdjęcie okładkowe: fragment komiksu „11 września 2001. Dzień, w którym runął świat”, Baptiste Bouthier (tekst), Héloïse Chochois (ilustracje). Home Książki Cytaty Wisława Szymborska Dodał/a: MONIX Popularne tagi cytatów Inne cytaty z tagiem miłość - Nadal mnie pragniesz – stwierdził – i nadal kochasz. Nie przyznasz się do tego, ale ja to wiem. Nie bądź tchórzem Crevan! Nie bój się przyznać, że się pomyliłaś! Że nie wiesz, dlaczego Kenji chce cię tak usidlić! Zakładając ci na palec pierścionek czy obrączkę, nie wymaże z twojego serca tego, co do mnie czujesz! - Nadal mnie pragniesz – stwierdził – i nadal kochasz. Nie przyznasz się do tego, ale ja to wiem. Nie bądź tchórzem Crevan! Nie bój się przy... Rozwiń Anna Crevan Sznajder - Zobacz więcej - Wyjdź stąd! Ale już! Ty draniu! Nienawidzę cię! - Nie! Ty po prostu nie potrafisz mnie nie kochać! Kuso! Znów miał rację! Ale byłam wkurzona. - Wynoś się! Ale już! Spojrzał na mnie tak, że zadrżałam, potem wyszedł. - Wyjdź stąd! Ale już! Ty draniu! Nienawidzę cię! - Nie! Ty po prostu nie potrafisz mnie nie kochać! Kuso! Znów miał rację! Ale byłam wkurzo... Rozwiń Anna Crevan Sznajder - Zobacz więcej - Tak? - spytała Justyna, czując, że oddałaby mu nawet całą swoją wełnę, gdyby teraz poprosił. - Tak? - spytała Justyna, czując, że oddałaby mu nawet całą swoją wełnę, gdyby teraz poprosił. Maria Różańska - Zobacz więcej Inne cytaty z tagiem ludzie W życiu trafisz nieraz na ludzi, którzy mówią zawsze odpowiednie słowa w odpowiedniej chwili. Ale w ostatecznym rozrachunku musisz ich sądzić po czynach. Liczą się czyny, nie słowa. W życiu trafisz nieraz na ludzi, którzy mówią zawsze odpowiednie słowa w odpowiedniej chwili. Ale w ostatecznym rozrachunku musisz ich sądzi... Rozwiń Nicholas Sparks - Zobacz więcej Jedyni ludzie, którzy naprawdę wierzą w to, że "za pieniądze nie kupisz szczęścia", to ci, którzy nigdy nie musieli bez nich żyć. Jedyni ludzie, którzy naprawdę wierzą w to, że "za pieniądze nie kupisz szczęścia", to ci, którzy nigdy nie musieli bez nich żyć. Alex Marwood - Zobacz więcej Inne cytaty z tagiem pieniądze Dostatecznie wcześnie pojął, jaką rolę w życiu grają pieniądze: to one są środkiem umożliwiającym prowadzenie takiego życia, na jakie ma się ochotę. Kto ma pieniądze, może robić co zechce - kto ich nie ma, musi robić to, czego chcą inni. Dostatecznie wcześnie pojął, jaką rolę w życiu grają pieniądze: to one są środkiem umożliwiającym prowadzenie takiego życia, na jakie ma się... Rozwiń Andreas Eschbach - Zobacz więcej Podobno pieniądz nabiera szacunku do ludzi, którzy źle się z nim obchodzą. Podobno pieniądz nabiera szacunku do ludzi, którzy źle się z nim obchodzą. Marek Sołtysik - Zobacz więcej Leniuchowanie jest przypuszczalnie podobne relaksowaniu się, ale z większą ilością pieniędzy w kieszeni. Leniuchowanie jest przypuszczalnie podobne relaksowaniu się, ale z większą ilością pieniędzy w kieszeni. Patrick Rothfuss - Zobacz więcej

fotografia z 11 września